Na moim blogu dzisiaj nietypowo — nie o klientach, nie o szkoleniach, lecz o mojej prywatnej wyprawie na Punta Penia, najwyższy szczyt Dolomitów. Jak spędza czas przewodnik – kiedy nie prowadzi, sam zdobywa szczyty, jakiego doświadczenia mu brakuje między grupami? Oto relacja z ferraty Cresta Ovest della Marmolada i zejścia lodowcem.
Plan dnia i wejście ferratą
Start: Passo Fedaia → Pian dei Fiacconi
Zaczęło się od porannego podejścia z Passo Fedaia (ok. 2 057 m), trasa prowadzi przez Pian dei Fiacconi (2 650–2 722 m) — strefę startową ferraty lub okolicznych szlaków.
Etap lodowcowy i przełęcz Forcella Marmolada
Po dojściu do lodowca Vernel zakładam raki i biorę czekan — czeka mnie przejście częściowo rozciętych szczelinami pól lodowych, w kierunku przełęczy Forcella Marmolada (ok. 2 910 m).
Ferrata Cresta Ovest
Rozpoczyna się od historycznego odcinka sięgającego początku XX w. Trasa wspina się ok. 450 m wzdłuż południowego zbocza, wyposażona w stalowe liny i stopnie. Oferuje panoramiczne widoki na Grande i Piccolo Vernel oraz imponującą ścianę południową.
Szczyt Punta Penia (3 343 m) i odpoczynek
Na szczycie stoi mały schron — najwyżej położony punkt noclegowy w Dolomitach (ok. 3 340 m), gdzie można odpocząć i napić się czegoś zimnego.
Zejście lodowcem
Decyduję się na powrót klasycznym wariantem przez lodowiec Marmolada: trasa prowadzi do Rifugio Pian dei Fiacconi. Aby zejść bezpiecznie, używam sprzętu alpinistycznego: raki, lina, czekan. Lodowiec wymaga ostrożności przy szczelinach — to typowy lodowcowy spacer alpinistyczny, a nie zwykła wycieczka.
Podsumowanie
-
Co robi przewodnik w wolnym czasie? – eksploruje, szkoli się, poznaje trasy od środka, by móc oferować klientom jeszcze lepsze doświadczenia.
-
Punta Penia via Cresta Ovest to idealne wyzwanie: ferrata, lodowiec, szczytowy schron, warunki wysokogórskie — wszystko w jednej trasie.
-
Sprzęt i doświadczenie są kluczowe – raki, lina, czekan oraz umiejętność oceny zagrożeń lodowcowych.
