W niedzielę poprowadziłem kolejną wyjątkową wycieczkę górską – tym razem przez jedne z najpiękniejszych zakątków Małej Fatry na Słowacji. Nasza trasa przebiegała przez majestatyczne szczyty i malownicze grzbiety, a sprzyjająca pogoda oraz fantastyczne widoki sprawiły, że ten dzień na długo pozostanie w naszej pamięci.
Naszą przygodę rozpoczęliśmy w dolinie Vratna, skąd wygodną kolejką gondolową wjechaliśmy na Chleb – jeden z najwyższych punktów w Małej Fatrze, oferujący już na starcie spektakularne panoramy. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy granią w kierunku Wielkiego Krywania (1709 m n.p.m.), najwyższego szczytu tego pasma.
Podejście na Wielki Krywań nagrodziło nas bajecznym widokiem na cały masyw Małej Fatry, a także Tatry, Tatry Niżne, Góry Choczańskie i Beskidy, które wyraźnie rysowały się na horyzoncie. Pogoda dopisała – błękitne niebo, lekki wiatr i doskonała widoczność sprawiły, że trudno było oderwać wzrok od górskiej panoramy.
Po zdobyciu szczytu wróciliśmy na Chleb, a następnie rozpoczęliśmy zejście przez Południowy Groń w kierunku Chaty na Gruni – klimatycznego schroniska położonego wśród górskich łąk. Tam zrobiliśmy dłuższy odpoczynek, delektując się słowackimi napojami.
Ostatni odcinek trasy prowadził z Chaty na Gruni z powrotem do doliny Vratna, gdzie zakończyliśmy naszą wędrówkę.
Cała wyprawa przebiegła w świetnej atmosferze – uczestnicy wykazali się znakomitym humorem, zaangażowaniem i pasją do gór. Cieszę się, że mogliśmy wspólnie przeżyć ten dzień w tak pięknych okolicznościach przyrody. Dziękuję wszystkim za obecność i zapraszam na kolejne wyprawy.

